Northwood Highschool Strona Główna

Informacja systemowa
Z dniem 30 września 2018 roku serwisy wxv.pl/czo.pl/grupy-dyskusyjne.pl kończą swoją działalność świadczenia usług darmowego hostingu forów.
Więcej informacji: https://ees.pl/viewtopic.php?p=16936#16936


Poprzedni temat «» Następny temat
Korytarz z szafkami
Autor Wiadomość
Diana Northland
Administrator


42

Dyrektorka

Homosexual

Karta Postaci

Relacje

Facebook


Dołączył: 01 Wrz 2018
Posty: 42
Wysłany: 2018-09-02, 23:28   Korytarz z szafkami

Długi korytarz z niebieskimi szafkami zabezpieczonymi kodem ciągnącymi się aż do końca.
 
   Podziel się na:     
Richie Tozier


16

Freshman 9th Grade

Bisexual

Karta Postaci

Relacje


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 15
Wysłany: 2018-09-03, 22:11   

Po przybyciu do szkoły musiałem załatwić jeszcze kilka papierkowych spraw u Pani Dyrektor. Nienawidziłem tego typu zadań, uważałem je za durne i czasochłonne. Czemu nie mogłem przesłać tej dokumentacji internetowo i wszystko byłoby już załatwione? Nie, bo przecież trzeba wszystko dać odręcznie, aby tak ładnie i oficjalnie było - bullshit. To tylko dodawanie niepotrzebnych zmartwień i pracy takim wspaniałym dzieciakom jak ja.

Szkoła sama w sobie wizualnie mi się podobała, czekałem tylko na pierwsze zajęcia i przydział do szafki. Za dwie godziny miałem dostać również współlokatora, prosiłem aby był to albo Eddie albo Stanley. Mimo swojej pewności siebie, nie lubię dzielić się metrażem z obcymi ludźmi.

Przechodziłem przez korytarz, zauważając mojego uciekiniera przy szafce. To moja chwila! Mogę w końcu podejść i się zapytać co go opętało z tą ucieczką z miasta, czy mówił prawdę w liściku, który mi dał oraz co tak właściwie siedzi w jego głowie. Eddie był ciężki, jeśli chodzi o takie tematy, ale można spróbować.

Będąc już praktycznie obok niego, uderzyłem dłonią o szafkę, zamykając ją przy okazji. Całe szczęście, że nie zmiażdżyłem mu palców. Byłem wyższy od Eddiego, co cholernie mi się podobało swoją drogą. Uśmiechnąłem się do niego, czochrając jedną ręką jego włosy.

-Wyjaśnisz mi może Kaspbrak, dlaczego tak bardzo mnie unikasz? Zniknąłeś praktycznie bez słowa, a uwierz, że ja najbardziej z tej grupki frajerów się tym przejąłem. Co masz na swoje usprawiedliwienie?
_________________








richie trashmouth tozier


we were only eleven, but acting like grownups like we are in the present. drinking from plastic cups, singing love is forever and ever. well, I guess that was true.

 
   Podziel się na:     
Eddie Kaspbrak


16

FRESHMAN 9TH GRADE

homosexual


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 13
Wysłany: 2018-09-03, 22:41   

Tak było lepiej... Co prawda rozstanie z naszym klubem przegrywów było smutne i ciężkie.. strasznie tęskniłem... ale tak było lepiej. Moje uczucia względem Richiego nie pozwalały mi nawet na niego patrzeć, to mnie strasznie gryzło. Patrzyłem jak głupi przez parę dobrych minut na zdjęcie naszej grupki, chyba łzy zaczęły napływać mi do oczu.. czyżbym miał zapalenie spojówki? Nie płaczę przecież... jestem mężczyzną już. Ale tak strasznie tęskniłem.
Nagle podskoczyłem wręcz, a przede mną pojawił się.. Richie? Moje poliki oblały się soczyście czerwonym rumieńcem a serce biło, jakby miało zaraz wyskoczyć z piersi.
- C-co ty tu robisz? - spytałem cieniutkim głosem, jakbym jeszcze nie przeszedł mutacji. Nie umiałem powiedzieć tego w inny sposób. Nie, to musiał być ktoś inny, nie, to na pewno nie Richie. A może to on? Nie, nie, nie.
- N-nie, nie, nie.... - mój oddech stał się płytszy, więc wziąłem mój inhalator i zaciągnąłem się dwa razy - Wybacz, musiałem cię z kimś pomylić. Nie znam cię. - odszedłem od szafek i ruszyłem w stronę klasy.
 
   Podziel się na:     
Richie Tozier


16

Freshman 9th Grade

Bisexual

Karta Postaci

Relacje


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 15
Wysłany: 2018-09-03, 22:49   

Musiałem sam przed sobą przyznać, że Eddie z czerwonymi polikami wyglądał przeuroczo. Do tego jego lekko kręcone włosy dodawały mu uroku, przez co aż się uśmiechnąłem. Chciałem wiedzieć co siedzi w jego głowie, ale na pewno nie będzie miał zamiaru mi tego zdradzić przez najbliższe kilka dni. Jest skryty, a to co zaszło między nami, albo raczej co nie zaszło, bo nie pozwolił mi odpowiedzieć, na sto procent go peszy.

-Ej co ty! - nie zdążyłem nawet mu odpowiedzieć, bo zaczął panikować, a później jak gdyby nigdy nic zwiał, udając, że mnie nie zna. Ta samotność nawet na mózg mu już przeszła czy o co chodzi, bo nie rozumiem?

Podbiegłem do niego i złapałem za nadgarstek, wzdychając pod nosem. To takie typowe dla niego. Uciekanie od problemu, gdy nie wie jak go rozwiązać. Muszę nad tym z nim popracować! Jednak na początek, są rzeczy ważne i ważniejsze.

-Zawsze wszędzie nosisz ze sobą ten swój inhalator. - stwierdziłem z uśmiechem, spoglądając na jego rękę. Zatrzymaliśmy się praktycznie na środku korytarza, ale mam to gdzieś. -Z nikim mnie nie pomyliłeś i chciałbym po prostu pogadać, jak zawsze, Eds.
_________________








richie trashmouth tozier


we were only eleven, but acting like grownups like we are in the present. drinking from plastic cups, singing love is forever and ever. well, I guess that was true.

 
   Podziel się na:     
Eddie Kaspbrak


16

FRESHMAN 9TH GRADE

homosexual


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 13
Wysłany: Wczoraj 2:27   

- To nie możesz być ty! Gdybyś to był ty, to byś ze mną nie gadał. To nie tak miało być. Gdybym wiedział że się tu pojawisz nic bym nie zrobił i nie napisał, a ty... Ty... Nie możesz. To nie możesz być ty. - jęknąłem cicho i zabrałem rękę. Po tym co napisałem, po tym jak się przed nim osłoniłem w tym liściku to... Nie umiem na niego teraz nawet patrzeć.
- Ja cię nie znam, ja nic nie widziałem, ja nic nie słyszałem, nie znam cię i nic mnie nie obchodzi. Dobranoc..... Dobry dzień. - oznajmiłem i ruszyłem w stronę schodów.
 
   Podziel się na:     
Richie Tozier


16

Freshman 9th Grade

Bisexual

Karta Postaci

Relacje


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 15
Wysłany: Wczoraj 2:50   

O czym ten mały hipochondryk pierdolił? On naprawdę myślał, że po tym wszystkim go znienawidzę i nie będę chciał już nigdy więcej zobaczyć? No to naprawdę się grubo mylił. Odszukanie go i wyjaśnienie sobie kilku spraw było moim priorytetem. Tym bardziej w tej chwili.

-Nie czaje. To źle, że tu jestem? Nie chcesz mnie tu czy o chuj chodzi? - naprawdę zupełnie tego nie rozumiałem. Czy to aż tak źle, że specjalnie dla niego zrezygnowałem z naszej szkoły i przyjechałem tutaj? Wszystko specjalnie dla tego małego gnoja. A ten udaje, że mnie nie zna!!!

-Ty mały.. ej, kurwa, wracaj tu!! - oj nie! Mnie tak łatwo się na pewno nie pozbędzie. Od razu za nim pobiegłem, nie pozwolę po raz kolejny, aby mnie zostawił.
_________________








richie trashmouth tozier


we were only eleven, but acting like grownups like we are in the present. drinking from plastic cups, singing love is forever and ever. well, I guess that was true.

 
   Podziel się na:     
Stanley Uris


16

Freshman 9th Grade

Biseksualny


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 21
Wysłany: Wczoraj 3:12   

Ruszyliśmy się z Billem z pokoju, chcąc odnaleźć naszą dwójkę gołąbeczków.
Zauważyłem Richiego, gdy tylko wszedłem na korytarz z Billem. A więc na szczęście stali tam dalej, wyglądało to w sumie jakby zastygli na kilka tygodni, jednak nie przeszkadzało mi to. Im mniej kręcenia się po tej szkole, tym mniejsza szansa, że gdzieś się zgubimy. Nie zdążyłem nawet powiedzieć słowa, a poczułem jak ktoś się ze mną zderza. Zlustrowałem intruza wzrokiem... Eddie. Na moich ustach pojawił się lekki uśmiech.
- Wybierasz się gdzieś, przyjacielu? - zapytałem, łapiąc go za ramię. Czas wcielić plan Billa w życie! Może w końcu ta dwójka się ogarnie i będą w jakimś chorym, dziwnym związku. Co chyba byłoby dobre... chociaż równie dobrze mogło się skończyć jakimś gównem, które odbiłoby się na całej naszej paczce. Chociaż oni byli dopasowani do siebie jak ying i yang, tworzyli razem idealną harmonię, a jeden nie potrafił żyć bez drugiego. No bo bądźmy szczerzy nikt nigdy z naszej ekipy nie wyobrażał sobie Richa bez Eddiego i na odwrót...
 
   Podziel się na:     
Eddie Kaspbrak


16

FRESHMAN 9TH GRADE

homosexual


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 13
Wysłany: Wczoraj 3:21   

Wpadłem na coś twardego i wysokiego. Spojrzałem do góry i aż mnie zatkało.
- Stan? Co ty tu robisz? CZEKAJ NIE MÓW ZE WSZYSCY TU PRZYJECHALI - jęknąłem patrząc na niego uważnie. Jezus Maria nie ma to jak uciec z Derry, które kurna przyjeżdża wraz z tobą do gejowskiej szkoły. Ale to by znaczyło, że albo oni są homoseksualni, albo lubią nosić kiecki i makijaż.
Zaraz na górę wszedł również Billy. Nie no, ja mam dość.
- Czy wiecej was tu nie ma? Może Ben? Albo Beverly? Też zaraz wyskoczą?- spytałem zirytowany. To już nie można być homo w samotności.
 
   Podziel się na:     
Bill Denbrough


16

Freshman 9th Grade

Homosexual


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 21
Wysłany: Wczoraj 3:23   

Chwilę po Stanleyu pojawiłem się obok Eddiego. A może nawet raczej i przed nim.. Nasz plan musi się udać! Nawet nie musieliśmy zbyt długo czekać, bo zaraz po tym dobiegł do nas i Richie, który był mega podekscytowany zaistniałą sytuacją. W końcu nareszcie widzimy się wszyscy razem, a jak on zobaczy co wymyśliłem z Urisem będzie wniebowzięty. W końcu Eddie mu nigdzie nie ucieknie, tak?

-Pprz-przydacie się. - powiedziałem i razem ze Stanleyem (to nie było trudne, bo tylko Eds się rzucał), zaprowadziliśmy chłopaków do najbliższego składzika, gdzie zamknęliśmy drzwi, uprzednio dodając. -W-wwyjaśnijcie sobie to zjeby, bb-bo grupę psujecie. - byłem z nas bardzo dumny! W końcu może dzięki temu się spikną.

Spojrzałem na Stanleya, któremu przybiłem piątkę za naszą super akcje. -Jj-jesteśmy świetni, Stan. Ss-stanowimy zgrany zespół.

(* zt Richa i Eda)
 
   Podziel się na:     
Stanley Uris


16

Freshman 9th Grade

Biseksualny


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 21
Wysłany: Wczoraj 3:31   

Eddie mimo tego że się szarpał nie był trudny do zaciągnięcia do schowka, zwłaszcza że było nas trzech przeciwko jednemu... no cóż tak to jest gdy zaprzecza się własnym emocjom, jednak nie mi to było oceniać. Tylko gdybym ja już komuś wyznał co czuję to chciałbym zrobić wszystko by z tą osobą być. Zaśmiałem się, widząc radość Billa i przybiłem mu piątkę.
- Tak, jesteśmy najlepsi w swataniu ludzi - rzuciłem po jego słowach, szkoda tylko że nie mogłem ja siebie zeswatać z nim... albo jego ze mną, co za różnica.
W zasadzie skoro oni teraz tam byli to co teraz?
- Skoro już ich tam wsadziliśmy, to co mamy tam siedzieć i ich pilnować? Nie wiem czy chcę słuchać co może z tego wyniknąć, a te drzwi na szczelne nie wyglądają - dodałem po chwili. Ja nawet nie chciałem sobie tego wyobrażać...
 
   Podziel się na:     
Bill Denbrough


16

Freshman 9th Grade

Homosexual


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 21
Wysłany: Wczoraj 3:35   

Słysząc jego słowa dopadł mnie ponownie histeryczny śmiech. W mojej biednej głowie pojawiły się rzeczy, których widzieć bym nie chciał, oj uwierzcie, że nie. Tym bardziej, że wiem do czego zdolny jest Richie. Edward zalicza się akurat do osób bardzo spokojnych, no... tak jakby. Nie było może tego do końca widać po jego zachowaniu sprzed chwili.

-Ww-w sumie.. Jakby chcieli, mogliby wyjść.. - klucza niestety do tego nie mamy, a byłoby jeszcze zabawniej. Chociaż jestem pewien, że Eddie nie zdaje sobie z tego sprawy. Mimo to... co moglibyśmy zrobić. Razem ze Stanem mamy naprawdę wiele wspólnego mimo wszystko, chociaż przebywanie w szkole nie jest zbyt ciekawym zajęciem.

-Możemy znowu kk-kogoś zeswatać.
 
   Podziel się na:     
Stanley Uris


16

Freshman 9th Grade

Biseksualny


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 21
Wysłany: Wczoraj 3:42   

- Jestem pewien, że Richie nie pozwoli mu tak szybko tego składzika opuścić... - w sumie nie myliłem się zbytnio, w końcu wciąż staliśmy przy drzwiach do niego, a oni nic nie robili... W zasadzie nawet nie było słychać, żeby Eddie krzyczał i próbował uciekać, a więc musiało być w miarę spokojnie.
- Kogo byś chciał zeswatać? Z tego co wiem to nikogo innego z naszej grupki tutaj nie ma... w sumie to jak oni się ze sobą spikną, to będziemy mieli do porzygu ich słodkości, jako że będziemy singlami... - chociaż może odrobinkę liczyłem, że w ten czas stanie się coś między nami. Nie wiem. Wolałem chyba wycofywać się z jakichkolwiek większych relacji z Billem. Jakby nam nie wyszło to nasza przyjaźń by się skończyła. Nie słyszałem o przypadkach żeby ktoś miał normalne relacje po zerwaniu. Ja już nie wiedziałem czego chcę.
 
   Podziel się na:     
Bill Denbrough


16

Freshman 9th Grade

Homosexual


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 21
Wysłany: Wczoraj 4:02   

-Tteż tak myślę. - w przeciwnym wypadku na pewno byłoby słychać jakieś głośne szarpaniny albo inne tego typu rzeczy, mam racje? Tak mi się wydaje... Chociaż kto wie. Coś tam Eddie gadał o swojej miłości do Richiego, co uważałem za dość urocze. Ich relacja sama w sobie była naprawdę dziwna. Brak odpowiedzi ze strony Toziera nieco mnie zaskoczyła, dlatego wolałem się już odsunąć.

Usiadłem jak gdyby nigdy nic pod ścianą na przeciwko drzwi. Miałem tylko nadzieje, że żaden nauczyciel albo woźny nie będzie chciał skorzystać teraz z tego pomieszczenia. Nie byłoby tak kolorowo i na pewno mielibyśmy ostro przerąbane...

-W sumie.. trochę za nimi tęsknie. Jjak z tobą? - zastanawiałem się nad tym dość głęboko. W końcu byliśmy większą grupą, ale Bev ani Ben ani Mike nie są w społeczności lgbt, więc nie mogli uczęszczać do naszej szkoły.
 
   Podziel się na:     
Eddie Kaspbrak


16

FRESHMAN 9TH GRADE

homosexual


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 13
Wysłany: Wczoraj 4:09   

Wybiegłem ze schowka. Jezus Maria mam dość. Nie chciałem by dłużej na mnie patrzyli. Całowałem się z Richiem, to powinno być spełnienie marzeń, ale czemu oni musieli to widzieć? I czemu on to w ogóle zrobił!?
Ominąłem zdezorientowanego Stana, który chyba nie spodziewał się tego widoku, oraz Billa, który chyba się uśmiechał na ten widok i uciekłem ile sił w nogach.
Dobiegłem do schodów i wiecie co? Miano największego przegrywa nigdy chyba mnie nie ominie.
Przewróciłem się jak złamas i upadłem prosto na prawą rękę. Krzyknąłem z bólu. Poza ręką oberwał też mój nos, ale w nieco mniejszym stopniu, bo tylko krew z niego leciała i trochę bolał. Za to ręka nie mogłem poruszać, tak strasznie bolała i szybko zaczęła pojawiać się opuchlizna. Aż się popłakałem z bólu.
 
   Podziel się na:     
Stanley Uris


16

Freshman 9th Grade

Biseksualny


Dołączył: 03 Wrz 2018
Posty: 21
Wysłany: Wczoraj 4:18   

- Jasne że za nimi tęsknię, ale co zrobić z faktem, że są hetero - rzuciłem i wtedy właśnie stała się akcja, której się za cholerę nie spodziewałem. Stałem nadal niedaleko drzwi i nagle z tego składzika wypadli nasi kochasie. Mało tego, wyglądali jakby się całowali, albo robili nawet jeszcze gorsze rzeczy. Szybko jednak się zmyli z naszych oczu, a po chwili usłyszałem jak ktoś obija się o podłogę? Boże Eddie się jeszcze zabije przez to wszystko, a wtedy miałbym wyrzuty sumienia... w końcu to przeze mnie i Billa trafił do schowka, spierdolił z niego szybciej niż Usain Bolt i wyjebał się gdzieś. Poszedłem za Richiem, chcąc się dowiedzieć co się stało i jak zobaczyłem tego hipochondryka na dole schodów, płaczącego, poczułem się źle. Serio miałem wrażenie, że to przeze mnie. Nie zareagowałem w żadne konkretny sposób bo po prostu nie wiedziałem jak.
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM



Styl oraz inne kody zostały wykonane przez corazon
więcej znajdziesz na stronie
{dostosowane do czo.pl}
BANNERY
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 6